poniedziałek, 21 października 2013

Recenzja książki "Klątwa Tygrysa"

" Klątwa Tygrysa " Colleen Houck
Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?
Bohaterką książki jest osiemnastoletnia Kelsey Hayes. Jak wiele amerykańskich nastolatek w czasie wakacji, również ona szuka dorywczej pracy i trafia… do cyrku. Ma się tam zajmować „drobnymi pracami”, takimi jaki sprzedaż biletów, zamiatanie, przygotowania do spektaklu czy karmienie tygrysa. Tak, prawdziwego, białego tygrysa o imieniu Dhiren, który jest gwiazdą cyrku. Pokonując początkowy strach, Kelsey zaczyna się zaprzyjaźniać z ogromnym zwierzakiem i marzyć o wolności dla niego. To marzenie ma szansę się spełnić podejrzanie szybko, ponieważ w cyrku pojawia się bogaty obcokrajowiec, który chce kupić tygrysa i zawieźć do rezerwatu w Indiach. Proponuje dziewczynie spore wynagrodzenie i możliwość zwiedzenia egzotycznego kraju w zamian za opiekę nad Dhirenem podczas podróży. Kelsey oraz jej opiekunowie, z którymi mieszka od śmierci rodziców, zgadzają się na tą niezwykłą propozycję. I tak zaczyna się wielka przygoda…

Książkę zaczęłam czytać wczoraj i tak mnie wciągnęła, że dziś zaczęłam kolejną część :) Na początku przyznam, że spodziewałam się zupełnie czegoś, na szczęście autorka zaskoczyła mnie pozytywnie.  Nie jest to typowo fantastyczna opowieść. 
Podoba mi się lekkość napisanej treści. Można dowiedzieć się kilku zaskakujących mitów i zwyczajów. 
Polecam :3

Zapraszam do komentowania bloga! :)

1 komentarz: